1 KG DZIENNIE
— Tyle tracą astronauci w kosmosie dzięki mojej metodzie… A WY schudniecie znacznie więcej!
Dołącz do 324 295 osób, które już schudły dzięki Kosmicznej Metodzie Odchudzania i odkryj w sobie szczupłą osobę!
-1 kg
Dzień 1
-10 kg
-20 kg
-25 kg
-30 kg
Dzień 30Gwarantowany efekt odchudzający — minus 1 kg dziennie!
Cześć!
Jestem Heleną Nowacką, wykładowczynią i specjalistką od żywienia molekularnego. Przez 30 lat prowadziłam zaawansowane badania nad szybkim i bezpiecznym odchudzaniem na Uniwersytecie Medycznym w Warszawie oraz we współpracy z ośrodkami partnerskimi w kraju i za granicą. Jednak jedno z badań okazało się prawdziwą ODKRYCIEM.
Odkryliśmy metodę odchudzania łatwą do zastosowania, która pomogła już 324 295 osobom na świecie pozbyć się nadmiaru tłuszczu. I może pomóc także wam!
Dzięki mojej metodzie schudniecie CO NAJMNIEJ 1 kg dziennie…
-
Wiek nie gra roli: osoby w wieku od 18 do 95 lat chudną;
-
DIETA I ĆWICZENIA ZAKAZANE: restrykcyjnie zabroniona jest dieta i nadmierny wysiłek fizyczny;
-
SZYBKO, BEZPIECZNIE, SKUTECZNIE, BEZ EFEKTU JO-JO — skuteczność i bezpieczeństwo mojej metody potwierdziło 38 niezależnych instytutów badawczych na świecie.
Powtarzam: minus 1 kg dziennie to gwarantowane minimum utraty wagi. Wiele osób chudnie znacznie szybciej. Jak Róża Wiśniewska, która zrzuciła 30 kg w 21 dni dzięki tej skutecznej metodzie odchudzania.
JESTEM ŚWIETNĄ MATKĄ!
Myślałam, że po narodzinach Zuzi już nigdy nie będę szczupła. Przytyłam 21 kg w ciąży i kolejne 5 po porodzie. Chciałam być szczęśliwą i pełną energii matką, ale zbędne kilogramy mnie męczyły i nie mogłam być przy płaczącej córce. Koszmar!
A dzięki metodzie prof. Heleny Nowackiej zrzuciłam 30 kg w 21 dni! Dosłownie jakby ten tłuszcz gdzieś wyparował. Żadnej diety ani ćwiczeń — przy półrocznym dziecku nie miałabym na to czasu. Wystarczyła jedna prosta rzecz… i chudłam, jedząc to, na co miałam ochotę. Czuję się lekka jak piórko i mam energię. Jestem tak szczęśliwa, że w końcu mogę dać córce 100% siebie!
Róża Wiśniewska, 32 lata, Warszawa
Wyniki:
MÓJ ZESPÓŁ BADAWCZY MIAŁ JEDEN CEL
Przez 30 lat prowadziliśmy badania za miliony złotych i euro z grantów międzynarodowych, by znaleźć szybką, skuteczną i bezpieczną metodę odchudzania astronautów. Zapytacie: „Po co astronautom schudnąć?” W rzeczywistości to bardzo proste…
Otyłość w kosmosie zabija tak samo szybko jak brak tlenu.
Choć astronauci opuszczają Ziemię w świetnej formie, po zamknięciu włazu ich życie staje się koszmarem. Dlaczego?
Wyobraźcie sobie metalową puszkę dryfującą w przestrzeni. Nie ma przyciągania ziemskiego — nie da się normalnie trenować. Nie macie świeżych warzyw — zdrowe jedzenie jest na Ziemi. Jecie tylko żywność z tubki i jesteście zestresowani. To idealny przepis na nadwagę.
W kosmosie przyspieszają też wszystkie procesy biologiczne.
Ciało astronauty przybiera na wadze nawet pięć razy szybciej niż na Ziemi.
Chorobliwe procesy też przebiegają szybciej. Po miesiącu na stacji astronauta jest ruiną: naczynia zapchane tłuszczem, żylaki, słabe serce. Ten proces trzeba było zatrzymać.
Mój zespół miał jeden cel: znaleźć prosty sposób, by astronauci w kosmosie automatycznie spalali niechciany tłuszcz, BEZ DIETY I BEZ ĆWICZEŃ…
Teraz widzę życie tylko w żywych kolorach.
„ZDROWE JEDZENIE” TRUJE ASTRONAUTÓW
Przez lata badań próbowaliśmy różnych metod walki z otyłością astronautów, ale większość okazała się nieskuteczna.
Staraliśmy się stymulować mięśnie astronautów impulsami magnetycznymi, by nie obumarły. Mięśnie rosły, ale to nie hamuje odkładania tłuszczu.
Potem eksperymentowano z dietami. Podawaliśmy astronautom różne mieszanki, zwykle oparte na „zdrowej żywności” znanej na Ziemi, przyrządzanej właściwie. Efekty były zaskakujące.
Astronauci, na których testowaliśmy „zdrowe mieszanki”… przytyli jeszcze szybciej!
Część składników reagowała z tkankami i je uszkadzała. W rezultacie astronauci na „zdrowej diecie” niszczyli żołądek, wątrobę, nerki i inne narządy.
Jak mówiłam — w kosmosie wszystkie reakcje są co najmniej 5 razy szybsze niż na Ziemi. Ten eksperyment pokazuje dramatyczne skutki „zdrowego jedzenia”. Na Ziemi tak zwana „zdrowa żywność” szkodzi nam tak samo — tylko wolniej.
ZNALAZŁAM DZIWNE POWIĄZANIE…
Nasze badanie uratował… szczęśliwy przypadek. W tym samym czasie inna grupa pracowała nad efektami biostymulacji na organizm człowieka.
Koledzy chcieli dowieść, że kompleks odpowiednio dobranych substancji może przyspieszyć naturalną regenerację organizmu i uszkodzone komórki odbudują się szybciej w kosmosie. Wyniki były obiecujące. Przeglądając ich prace, dostrzegłam dziwne powiązanie…
Astronauci przyjmujący biokompleks substancji przyspieszających regenerację komórek nie przytyli!
Waga zatrzymała się na pewnym poziomie i nie rosła. To mógł być przełom! Od razu włączyłam ten biokompleks do swoich badań.
Wyniki potwierdziły hipotezę. Dobrane substancje działające na metabolizm i przyspieszające regenerację komórek blokują odkładanie nowej tkanki tłuszczowej. To mogło pomóc ludziom tuż po locie w kosmos, jeszcze bez nadwagi. Ale co z osobami miesiącami na stacjach z 10, 20 czy nawet 30 kg zbędnego tłuszczu?
Wiedziałam, że muszę pracować, dopóki nie znajdę szybkiej, skutecznej i bezpiecznej metody odchudzenia WSZYSTKICH astronautów.
Potem w moim życiu stało się coś, co na zawsze zmieniło sposób myślenia o nadwadze.
MOJA MATKA MOGŁA STRACIĆ ŻYCIE PRZEZ OTYŁOŚĆ!
Moja kochana mama sama wybrała otyłość? Jest leniwa, mało się rusza i kocha słodycze? Nie, nie i jeszcze raz nie.
Mama całymi dniami biega po domu, gotuje, sprząta, załatwia sprawy… Nie znosi bezczynności. Gdyby nie ona, nie wiem, jak wychowałabym troje dzieci.
Fakty są jednak jasne: w ciągu ostatnich 5 lat mama przytyła 10 kg!
Winne były leki, które brała — „waga dosłownie wyrosła znikąd”.
Dzień po Świętach zamienił się dla nas w koszmar: mama dostała zawału i trafiła do szpitala. Po wielu godzinach czekania na korytarzu w końcu wpuszczono mnie na salę — mama płakała…
Zaniepokojona spytałam, co się stało; mama ze wstydem wyznała, że lekarz zamiast współczucia… dał jej popalić!
— Powiedział, że gdybym nie była taka gruba, tłuszcz nie zapchałby mi tętnic wieńcowych — szepnęła mama, zakrywając twarz chusteczką — i że jeśli nie schudnę, mogę umrzeć w każdej chwili — dodała drżącym głosem.
Byłam tak wściekła, że dreszcze mnie przeszły. W gniewie pobiegłam krzycząc na lekarza. Gdy mnie zobaczył na korytarzu, od razu się schował.
Na chwilę poczułam ulgę. Ale musiałam znaleźć sposób, by uwolnić moją mamę od koszmaru otyłości i skutków zawału.
Wiedziałam: jeśli uda mi się skutecznie odchudzić astronautów, pomogę też mamie.
MAMA SPRAWIŁA MI NAJPIĘKNIEJSZY PREZENT URODZINOWY
Pracowaliśmy po wiele godzin dziennie. Każda godzina w laboratorium była ważna dla życia mamy. Nie jadłam regularnie, spałam po pięć godzin. Pewnej nocy zemdlałam z zmęczenia i upadłam na podłogę laboratorium. Cud, że nie uderzyłam głową.
Stopniowo traciłam nadzieję na niezawodną kurację, która przywróci mamie idealną wagę…
Pewnego majowego dnia w moich badaniach nastąpił przełom.
Mama zaprosiła mnie do mojej ulubionej restauracji, do której chodziłam od dziecka, przy tym samym stole przez lata. Gdy usiadłam przy chorej mamie, ledwie powstrzymałam łzy — bałam się, że to może być moje ostatnie z nią urodziny.
Wtedy weszła piękna, szczupła Japonka. Wtedy naukowiec wziął górę nad emocjami. Przypomniałam sobie koleżankę z uczelni Yoko — równie piękną, z podobnie idealną sylwetką. Gdy wychodziłyśmy, jadła często więcej ode mnie.
Yoko nie była wyjątkiem — Japonia ma najniższy na świecie odsetek otyłości u kobiet.
Z ciekawością obserwowałam nieznajomą w restauracji włoskiej w centrum Warszawy. Dziewczyna ważąca nie więcej niż 55 kg zaczęła kolację od przystawek: pieczywo z pomidorami i ziołami, sery, wędliny. Potem największą porcję makaronu z owocami morza, a na koniec — jakby nic nie jadła — deser. Zjadła tyle co Yoko i wyglądała niesamowicie.
Musiałam rozwiązać tę zagadkę. Podszłam do niej i powiedziałam: „Powiedz mi swój sekret takiej figury!”
Niestety — ona nie mówiła po angielsku, ja po japońsku… Uśmiechnęła się grzecznie i zostało bez odpowiedzi.
MUSIAŁAM POZNAĆ JEJ SEKRET!
Czy kosmiczna formuła przyspiesza metabolizm i redukuje wagę co najmniej o 1 kg dziennie?
W nauce nic nie przychodzi za darmo. Nazajutrz wezwałam do biura wszystkich japońskich i azjatyckich pracowników — żeby odkryć prawdę, nawet „z marszu”.
9 na 10 przychodzących do gabinetu było zupełnie szczupłych. Przysięgali: żadnej specjalnej diety, żadnych ćwiczeń.
Jedyna różnica między Japończykami z programów NASA i ESA a pozostałymi astronautami — codziennie pili naturalną zieloną herbatę Sencha lub Bancha…
W to nie wierzyłam, dopóki nie sprawdziłam…
DANE BYŁY PRZEKONUJĄCE
Badając skład japońskich receptur na tradycyjną zieloną herbatę, odkryliśmy najbogatsze źródło flawonoidów, substancji oczyszczających i naturalnie przyspieszających metabolizm.
Substancje czynne:
- Wapń HMB
- Ekstrakt z awokado
- Ekstrakt z owoców garcinii
- Witamina B6
- Ekstrakt ze stewii
Sprawiają, że ciało pracuje szybciej. Spala więcej energii i nadwagę, uruchamiając automatyczne spalanie tłuszczu.
Wtedy przyszło olśnienie: połączyłam bioterapię regeneracyjną z działaniem japońskiej receptury odchudzającej.
Powstały pierwsze na świecie kapsułki działające spiralnie, naprzemiennie we dwóch fazach odchudzania:
FAZA I:
Aktywacja
Kuracja redukuje wagę przez regulację, przyspieszenie i odbudowę metabolizmu spowolnionego przez toksyny i nadwagę — dzięki składnikom inspirowanym japońskimi naparami;
FAZA II:
Regeneracja
Bio-substancje opracowane przez moich kolegów stabilizują efekt utraty wagi, przyspieszając regenerację i powstawanie nowych komórek z wyższym metabolizmem (jak technologia dla astronautów).
Chciałam prostej formuły do domu (myślałam o mamie). Dałam ją w postaci skoncentrowanych kapsułek.
W przeciwieństwie do zwykłych leków kapsułki powstają w laboratorium — mogą zawierać do 30× więcej substancji czynnych niż klasyczne preparaty. Jedna „kropla” działa jak pompa odchudzająca.
MAMA ZRZUCIŁA 43 KG W 35 DNI!
Astronauci zostający w kosmosie po bioterapii tracą dokładnie 1 kg dziennie.
Świetny wynik — gratulowało mi całe środowisko. Spodziewałam się jednak, że na Ziemi bioterapia zadziała jeszcze szybciej — i się nie pomyliłam.
Gdy 38 instytutów potwierdziło 100% skuteczność i bezpieczeństwo odkrycia, nadszedł czas podać preparat mamie.
Widziałam wątpliwość na jej twarzy, gdy wręczałam zwyczajnie wyglądające kapsułki.
„Córko, żadna dieta, żaden lek, żadne ćwiczenia nie pomogły — a te kapsułki mają mnie odchudzić?” — spytała z uśmiechem.
Zaczęła jednak brać je regularnie. Po kilku dniach mama zadzwoniła radosnym głosem:
— Musisz sama zobaczyć! Już minus 13 kg, a ubrania wiszą luźno!
Historia się nie kończy. Mama brała kapsułki 35 dni i zrzuciła łącznie 43 kg. Była szczęśliwa — wyciągnęła z szafy rzeczy sprzed lat.
— Zawsze wiedziałam, że się przydadzą — powiedziała z iskrą w oku.
Najlepsze były badania potem — wzorowe! Jakby kamień spadł mi z serca. Uśmiechnęłam się: mama jeszcze długo pobawi się z wnukami.
GWARANTOWANY EFEKT ODCHUDZAJĄCY: MINUS 1 KG DZIENNIE
Wtedy zrozumiałam, że mój czas w Instytucie Kosmicznym się skończył. Miałam dość odchudzania ludzi w kosmosie, którzy i tak są tam z własnej woli. Chciałam pomagać takim jak mama — w walce z otyłością i jej skutkami bez żadnej winy.
Założyłam instytut wzorowany na centrum astronautów. Zainwestowałam wszystkie oszczędności. To nie wystarczyło… wzięłam kredyt i zastawiłam dom — żeby jak najwięcej osób skorzystało z odkrytej przeze mnie kosmicznej metody odchudzania!
Do programu wystarczyła nadwaga. Dostałam jednak tyle zgłoszeń, że musiałam wybierać — często bardzo trudnego.
Chciałam zatrudnić szefa kuchni dla uczestników — jak wakacje all inclusive. Chciałam sprawdzić metodę także przy „diecie”…
Na początku nie było mnie na to stać. Mama — świetna kucharzka — zaproponowała pomoc… i gotowała dla uczestników!
Po pierwszych trzech miesiącach działalności centrum wiedziałam: zrobiłam dobrze.
Wszyscy uczestnicy tracili co najmniej 1 kg dziennie. Rekordzista zrzucił 50 kg tłuszczu w 32 dni!
Szacowana masa
Utracona masa
Wykres pokazuje, że WSZYSCY uczestnicy badania osiągnęli cel utraty wagi — co najmniej 1 kg dziennie. Większość chudła szybciej.
KOSMICZNA METODA SPALA TŁUSZCZ NA WIELKĄ SKALĘ
Program kosmicznego odchudzania odniósł ogromny sukces. Wszyscy uczestnicy pozbyli się nadmiaru tłuszczu i osiągnęli wymarzoną wagę. Chcieliśmy jednak więcej — by każdy mógł skorzystać z kosmicznej metody, także ci, którzy nie mogli wziąć udziału w programie.
Postanowiłam udostępnić metodę wszystkim, do użytku w domu. Opatentowałam ją i nazwałam InDiva System.
Sekret działania InDiva System to połączenie najnowszych odkryć naukowych z japońską ludową mądrością. Metoda działa jednocześnie na trzech poziomach.
ZOBACZ, JAK TO PROSTE
By zrzucić 10, 15 czy 30 kg, nie musicie rezygnować z ulubionego jedzenia ani patrzeć z żalem, jak bliscy jedzą frytki i pizzę. Nie musicie też męczyć ciała ćwiczeniami ani płacić za siłownię.
By schudnąć CO NAJMNIEJ o 1 KG DZIENNIE, wystarczy wyjąć InDiva System z opakowania i przyjmować kapsułki codziennie.
Patrzcie, jak ciało z dnia na dzień robi się lżejsze, smuklejsze i atrakcyjniejsze.
Jedni mówią „magia”. Ufacie mi — to nie magia. To metoda potwierdzona przez 38 renomowanych instytutów i skutecznie stosowana w programach kosmicznych do odchudzania astronautów.
SKUTECZNA UTRATA WAGI W KAŻDYM WIEKU
Nie mogę usiedzieć w miejscu — porządkuję, majsterkuję w ogrodzie. Mąż podobnie. Lubimy dobrze zjeść, więc na starości trochę przytyliśmy. Wiemy: jak się je jak kiedyś, tyje się trzy razy szybciej. Przy nadwadze człowiek męczy się szybciej. Coraz częściej zamiast ogrodu czy spaceru zostajemy przed telewizorem.
Trzeba było działać — szukałam w sieci informacji o tej metodzie. Mąż burczał, że nie chce kapsułek („co powiedzą sąsiedzi?”), ale wyjaśniłam, że i tak nikt nie widzi — metoda dyskretna. Dał się przekonać — dobrze, bo zrzucił 34 kg. Ja 21 kg — więcej nie musiałam. Denerwuje go, że warto było posłuchać żony. Gorąco polecamy.
Antonina Dąbrowska i Juliusz Morawski, 71 i 75 lat, Kielce
Wyniki:
NIC NIE RYZYKUJECIE!
Kapsułki InDiva System pomogły już tysiącom osób wygrać walkę z nadwagą i zyskać szczupłą sylwetkę oraz zdrowie. To światowe odkrycie z prestiżową potrójną gwarancją: oryginalności, jakości i satysfakcji.
Gwarancja oryginalności.
— macie pewność, że dostaniecie produkt dostępny tylko na tej stronie.
Gwarancja jakości
— zaawansowany proces produkcji sprawia, że kapsułki InDiva System przyspieszające metabolizm spełniają najwyższe standardy. Wszystkie składniki zostały dokładnie przetestowane pod kątem bezpieczeństwa.
Gwarancja satysfakcji
— liczne testy i dowody naukowe potwierdzają wyższą skuteczność kapsułek InDiva System w odchudzaniu.
ŚREDNIO POTRZEBUJECIE TYLKO 30 DNI, BY MIEĆ SYLWETKĘ Z MARZEŃ.
Nie dajcie wmówić sobie, że skazani jesteście na otyłość — „w genach”, „jesteście leniwi”, „nie potraficie diety”. To bzdury! Teraz możecie tracić CO NAJMNIEJ 1 KG DZIENNIE bez diety, bez sportu i bez efektu jo-jo.
324 295 osób skorzystało już z mojej kosmicznej metody odchudzania. Statystycznie średnio 30 dni wystarczyło, by osiągnąć wymarzoną figurę. Pomyślcie: 30 dni często mija niepostrzeżenie — praca, dom, codzienne sprawy.
Te 30 dni może całkowicie zmienić życie. Wystarczy jedna prosta decyzja.
Ciężko pracowałam, by kapsułki InDiva System przyspieszające metabolizm były dostępne na świecie. Dzięki dofinansowaniu z polskich i europejskich programów badawczych utrzymałam najwyższą jakość materiałów jak w programach kosmicznych — a te, jak wiadomo, nie są tanie.
Niestety środki z grantów się kończą — metoda nadal będzie dostępna, ale prawdopodobnie znacznie drożej.
Zachęcam więc do skorzystania z oferty, póki są publiczne środki właśnie na ten produkt.
Zamówienie jest bardzo proste — nie musicie wpłacać pieniędzy online ani płacić kartą za kapsułki InDiva System.
Wystarczy wypełnić formularz poniżej — za kilka dni dostaniecie dyskretnie zapakowaną paczkę.Możecie zapłacić gotówką przy odbiorze u kuriera lub listonosza.
Dziękuję za lekturę. Mam nadzieję, że pewnego dnia spojrzycie wstecz z uśmiechem i pomyślicie: „to był dzień, który zmienił moje życie”.
Pozdrawiam,
prof. Helena Nowacka















Anna Rawicz
Artykuł zostawił we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony wyniki robią wrażenie, z drugiej zawsze bałam się takich produktów. Ktoś próbował?